Paulina i Kamil – Magiczna Noc w Ogrodzie Artis w Moderówce

Wesele w namiocie Artis w Moderówce. Magiczna noc w ogrodzie, Ursus i eskorty ciężarówek – Paulina i Kamil

Jeśli marzycie o weselu w stylu garden party, gdzie elegancja spotyka się z totalnym luzem, to ten reportaż jest dla Was. Paulina i Kamil udowodnili, że wesele w namiocie w Restauracji Artis może być dopięte na ostatni guzik, a jednocześnie pełne szalonej energii. Były detale, których nie da się zapomnieć: od sesji przy kultowym Ursusie, przez eskortę ciężarówek, aż po zabawę do białego rana.

Przygotowania pełne detali i… sesja przy Ursusie

Już od pierwszych chwil wiedzieliśmy, że to będzie wyjątkowy dzień. Paulina i Kamil zadbali o każdy, najmniejszy szczegół. Piękna papeteria ślubna, stylowe okulary dla druhen i detale ślubne tworzyły spójną całość. Nie zabrakło czasu na relaks – szampan i whisky skutecznie rozluźniły atmosferę przed ceremonią.

Jednak show skradła Panna Młoda! Szalona sesja Pauliny przy Ursusie w ogrodzie to dowód na to, że w dniu ślubu warto być sobą i bawić się konwencją. Po radosnych przygotowaniach nastąpił moment pełen wzruszeń – błogosławieństwo rodziców, które wycisnęło niejedną łzę.

Ślub w Frysztaku i głośne powitanie: OSP i Ciężarówki

Do ołtarza w Kościele Narodzenia NMP we Frysztaku Paulinę poprowadził tata. Przejście przez spektakularną bramę z białych kwiatów było jak scena z filmu. Sama przysięga była dokładnie taka, jak oni – radosna, szczera i niezwykle wzruszająca.

Prawdziwy ogień zaczął się jednak po wyjściu z kościoła! Ponieważ Paulina i Kamil na co dzień pracują jako kierowcy, ich wyjazd musiał być spektakularny. Nowożeńców powitał szpaler Strażaków z OSP oraz eskorta ciężarówek do samej sali. Ryk silników i klaksony oznajmiły całemu światu: „To jest ich dzień!”.

Wesele w Artis w Moderówce – Garden Party i Złota Godzina

Impreza przeniosła się do Restauracji Artis w Moderówce. Gości witało ogromne zdjęcie z sesji narzeczeńskiej, zapowiadając klimat przyjęcia. Wnętrze namiotu zachwycało dekoracjami na stołach, starannie dobranymi winietkami i słodkim stołem.

To było wesele, które żyło własnym rytmem:

  • Szaleństwo na parkiecie: Goście nie oszczędzali nóg, a namiot tętnił życiem.

  • Chillout w ogrodzie: Kto potrzebował chwili oddechu, mógł skorzystać z uroków ogrodu Artis, gdzie barman serwował kolorowe drinki.

  • Sesja w dniu ślubu: Udało nam się porwać Parę Młodą na krótką chwilę dla siebie. Złota godzina tuż obok namiotu, przy zachodzącym słońcu, stworzyła idealne tło dla romantycznych kadrów.

Zwieńczeniem tej magicznej nocy była niespodzianka dla gości – zimne ognie, które rozświetliły noc i stworzyły niezapomniany klimat na finałowych zdjęciach.

Zapraszam Was do obejrzenia historii Pauliny i Kamila – pełnej miłości, ryku silników i ogrodowej magii.

Slideshow:

Blog:

Privacy Preference Center